Aktualności

Kolejna wygrana w sparingu

Drużyna seniorów okazała się lepsza w sparingu z ZGKS Brat Cukrownik Siennica Nadolna.

Po ciekawym spotkaniu z dużą ilością ofensywnych akcji pokonaliśmy w Siennicy Nadolnej miejscowego Bara Cukrownika 4:2.

Bramki dla naszego zespołu strzelili Kamil Krawiec x2, zawodnik testowany II, Dawid Dobromilski

 

Zagraliśmy w składzie:

Patryk Dobromilskii — Sebastian Magryta, Dawid Dobromilski, zaw. testowany I, zaw. testowany II — Patryk Kierepka, Kacper Tomaszewskii, zaw. testowany III, zaw. testowany IV, Patryk Gromek (30′ zaw. testowany V), Kamil Krawiec
Po przerwie grali: Roman Blonka, Bartosz Kocyło

 

ZGKS Brat Cukrownik Siennica Nadolna — STS GRYF Gmina Zamość 2:4.

Bramki: Sebastian Suduł 3′, Arnold Kister 80′ (rzut karny) − Kamil Krawiec 51′, 53′, zawodnik testowany 57′, Dawid Dobromilski 62′

Komentarz o meczu udzielili trener Roman Blonka oraz szkoleniowiec ZGKS Brat Cukrownik Siennica Nadolna, Andrzej Ignaciuk.

— Jestem zadowolony z dobrego sparingu z mocną drużyną chełmskiej klasy okręgowej. Drużyna trenera Ignaciuka od kilku sezonów jest w ścisłej czołówce ligi. Mecz rozpoczęliśmy wolno, jednak z biegiem czasu nasza gra była coraz lepsza. Po rozpoczęciu drugiej połowy szybko wyrównaliśmy, a następnie wyszliśmy na prowadzenie. Szkoda, że kilku moich podopiecznych nie mogło grać, ponieważ mieli swoje obowiązki zawodowe. Mimo to jestem zadowolony z zawodników, którzy wystąpili w tym meczu oraz z zawodników testowanych, którym się przyglądamy. Dziękujemy raz jeszcze za sparing i życzymy jak najlepszych wyników zespołowi Brata — powiedział trener Roman Blonka.

— Cieszę się z tego sparingu. To było nasze pierwsze spotkanie po wznowieniu treningów. Zabrakło u nas kilku zawodników, jednak ci, którzy zagrali w meczu dobrze sobie radzili. Cieszy, że z zagraliśmy z dobrym zespołem. Również to, że mecz zakończył się bez urazów bardzo satysfakcjonuje. Jestem zadowolony z poziomu jaki pokazali moi podopieczni w pierwszym spotkaniu od kilku miesięcy. Teraz powinno być tylko lepiej — podsumował trener Brata, Andrzej Ignaciuk.