Aktualności

Trener Blonka przed rozpoczęciem ligi: chcemy grać ładną piłkę

Jak przebiegał okres przygotowawczy? Czy należy skupiać się na wynikach w sparingach? Jak ocenia transfery dokonane do zespołu?
Na tę i inne pytania dzień przed rozpoczęciem ligi odpowiedział trener Roman Blonka.

Zapraszamy do lektury!

Jak przebiegły przygotowania do nowego sezonu?

— Okres przygotowawczy był bardzo długi jak na tę porę roku. Przepracowaliśmy bardzo solidnie, frekwencja była bardzo dobra, a jakie będą tego efekty, dowiemy się już niebawem.

Jak oceniasz wyniki sparingów? Czy należy się na nich skupiać?

— Wyniki sparingowe to drugorzędna sprawa traktowałem je jako jednostka podsumowującą cały tydzień pracy, ale nie ukrywam, że cieszę się z wyników, bo każdy korzystny rezultat buduję drużynę.

Drużynę wzmocniło kilku zawodników. Jak oceniasz letnie transfery?

— Transfery i ubytki były znaczne dla zespołu. Opuściło nas kilku zawodników z pierwszego składu, kilku nas wzmocni w podstawowym składzie. Dwóch zawodników wzmocniło nas z drużyny czwartoligowej, reszta na tym szczeblu nie była. Większość to chłopaki bardzo młodzi, którzy będą dostawali swoje szanse. Chociaż inne drużyny więcej teoretycznie zawodników ściągnęli w wyższych lig, to ja wierzę w tych chłopaków co mam. Z podstawowego składu ubyło 3 zawodników Mateusz ZąbczykKrystian Romanowski i Szymon Gąska, którzy stanowili o sile drużyny. Mam nadzieję, że z nawiązką uda nam się zalepić dziury po nich.

Kto według Ciebie najwięcej wygrał podczas okresu przygotowawczego, który zawodnik najbardziej się wyróżniał w treningach i sparingach?

— Sparingi pokazały, że mamy szeroką kadrę i wygrywamy z każdym co gramy, ale powtarzam to tylko sparing. Każda osoba, która trenowała, pokazała się z dobrej strony i tylko żal, że w kadrze zespołu może być tylko 18 zawodników, bo kilku więcej zawodnikom to miejsce się należy. Dlatego będzie na pewno rotacja.

Jakie cele stawiasz przed drużyną na najbliższą rundę?

— Głównym celem będzie utrzymanie w IV lidze. Nie będzie to łatwe zadanie, bo może tak być, że spadnie 7-8 zespołów. Ja mam nadzieję, że to nam się uda, chociaż dużo wzmocnień nie było z zawodników czwartoligowych. Jako trener chciałbym zapracować na wyniki, a nie ściągnąć 11 zawodników do gry. Co z tego wyjdzie, zobaczymy, sam jestem tego ciekawy, bo tej ligi nie znamy, pierwszy raz.

Jak oceniasz siłę i ruch zespołów naszej grupy? Kto w twojej ocenie jest faworytem rozgrywek?

— Siłą zespołów naszej grupy jest duża, chociaż się nie zapowiadało tak jeszcze miesiąc temu. Chełmianka Chełm ściągnęła dużo zawodników i dużo zawodników trzecioligowych rozeszło się dookoła drużyn z Chełma. Hetman się rozsypał i wielu zawodników dołączyło do naszych przeciwników. Będzie bardzo ciekawie. Za faworytów grupy uważam GLTS Świdniczanka Świdnik Mały i Tomasovia.Tomaszow.info, ale nie wiele gorsi będą BLKS Granit BychawaKŁOS GM CHEŁM czy Ks „Victoria” ŻmudźGrom Różaniec, którzy byli aktywni na rynku transferowym. Nie można zapominać o Kryształ Werbkowice MKS Unia Hrubieszów czy TKS „HUCZWA” Tyszowce, którzy zrobili mega transfery last minute. Z każdym zespołem, z którym zagramy, trzeba podejść z szacunkiem, z każdym można przegrać, ale też i wygrać.

Jaka będzie filozofia gry Gryfa w lidze?

— Chcesz, aby zawodnicy grali tak jak w lidze, gdzie w większości spotkań graliśmy atakiem pozycyjnym
Co do naszej gry będzie uzależniona też od przeciwnika, w lidze okręgowej byliśmy jednym z nielicznych zespołów, które grały atakiem pozycyjny, tutaj nie zawsze, tak będzie, ale wynik może nas zmusić i do takich rozwiązań. Chcemy też grać to, co lubimy i umiemy.

Czy gra w Szczebrzeszynie jako gospodarz może być uciążliwa?

— Dla każdej drużyny gra każde spotkanie wyjazdowe wiąże się z utratą jednego z atutów. Staramy się na to nie patrzeć i próbować grac w każdym meczu o zwycięstwo.