Boisko prawdę powie

W sobotę o 15.00 na Stadionie Gminnym w Zawadzie Gryf Gmina Zamość zmierzy się ze Świdniczanką Świdnik, czyli głównym kandydatem do awansu.

Zespół Łukasza Gieresza zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 39 pkt., a na inaugurację rundy wiosennej rozbił u siebie Grom Różaniec 6:0.
Dawid Dobromilski i spółka po wygranej w Siennicy Nadolnej są natomiast na siódmym miejscu ( 26 pkt.).

W kadrze zielono – biało – czerwonych znajduje się mnóstwo graczy, mających w swoim CV występy w drugiej i trzeciej lidze.
Wzmocnienia poczynione zimą nakazują więc upatrywać w Świdniczance najpoważniejszego kandydata do wygrania czwartoligowych rozgrywek.
Między słupkami powinniśmy zobaczyć Kacpra Kowalczyka, który nie tak dawno bronił barw Hetmana Zamość.
Podobnie rzecz się dotyczy doświadczonego Przemysława Żmudy oraz Kacpra Kopycińskiego.
W kadrze Świdniczanki są również m.in. Mateusz Pielach, Radosław Kursa, Sebastian Orzędowski, czy Michał Zuber.
Być może na murawie w Zawadzie zobaczymy również młodzieżowego reprezentanta Polski, pochodzącego ze Szczebrzeszyna – Mikołaja Nawrockiego, który z Jagiellonii Białystok trafił właśnie do Świdniczanki.

Na szczęście jednak każdy mecz rozpoczyna się od stanu 0:0, a kwestia wyniku jest sprawą otwartą.
W obozie Gryfa panują bojowe nastroje, a że nadarza się świetna okazja do sprawdzenia swej wartości na tle wymagającego rywala, to dla podopiecznych Sebastiana Luterka tylko lepiej.

– Mentalnie jesteśmy gotowi, fizycznie też wyglądamy dobrze, a pomysł na mecz mamy przygotowany. Wszystko jest więc w naszej głowie i nogach. Na papierze rywale dysponują sporą siłą, ale każdy mecz trzeba wygrać, a my mamy dokładnie taki sam cel. Spodziewam się ciekawego starcia, na które warto się wybrać – zapewnia trener Gryfa Sebastian Luterek.

W pierwszej rundzie górą była ekipa ze Świdnika, która wygrała 2:0.
Jak będzie tym razem, przekonamy się już w sobotę.

Spotkanie sędziuje Adrian Pukas (Chełm).