Dali sobie po razie

 

Choć Gryf Gmina Zamość marzył o trzech punktach w meczu z Huczwą Tyszowce, to musiał zadowolić się jednym. Po bramkach Damiana Barana i Adama Niderli w Zawadzie padł remis 1:1 (0:0).

 

Spotkanie miało dodatkowy smaczek, ponieważ trener Huczwy Krzysztof Rysak przed kilkoma laty prowadził Gryfa, awansując z zespołem do zamojskiej klasy okręgowej.

Zawodnicy obu ekip walczyli z determinacją o każdą piłkę i pewnie dlatego, gdy już zdołali ją zdobyć, często brakowało dokładności. Stąd też sytuacji bramkowych było nawet mniej niż na lekarstwo. Kibicom miejscowych przed przerwą serca mocniej zabiły właściwie tylko raz, gdy domagali się rzutu karnego na Marcelu Myszce. Pod bramką Patryka Dobromilskiego groźnie też zrobiło się jedynie wówczas, gdy w dogodnej sytuacji jeden z graczy Huczwy nie trafił czysto w piłkę. Drugą połowę gospodarze otworzyli idealnie. Damian Dołba odebrał piłkę w środku pola Damianowi Ziółkowskiemu, a po chwili Bartłomiej Panas bez namysłu uruchomił Damiana Barana. Ofensywny pomocnik złamał akcję do środka, ograł Damiana Ścibiora i plasowanym uderzeniem tuż przy słupku trafił do siatki.

Po zdobyciu bramki miejscowi cofnęli się, szukając swoich szans w kontrach. Tymczasem szybką akcję przeprowadziła Huczwa. Kacper Duduś posłał w pole karne mocną piłkę spod lewej chorągiewki, a nadbiegający Adam Niderla z woleja wpakował ją do siatki obok bezradnego bramkarza Gryfa.

W ostatnich minutach mecz się otworzył i obie ekipy dążyły do zadania decydującego ciosu. Szczególną ochotę do gry przejawiali Damian Baran i Wojciech Gęborys.  Najpierw po rykoszecie niewiele zabrakło, a swojego bramkarza zaskoczyłby Damian Ścibior. Po drugiej stronie i świetnym zagraniu Gęborysa bliski szczęścia był jeden z graczy Huczwy, ale nie zdołał opanować piłki.

– Mecz walki, w którym zawodnicy pokazali, że charakteru im nie brakuje. Oba zespoły nie stworzyły sobie za dużo sytuacji bramkowych. Z przebiegu spotkania uważam, że remis nie krzywdzi żadnego zespołu – ocenił spotkanie trener Sebastian Luterek.

Pierwszą serię gier Gryf zakończy w niedzielę o 15.00 w Różańcu.

 

GRYF GMINA ZAMOŚĆ – HUCZWA TYSZOWCE 1:1 (0:0)

Bramki: Baran 50 – Niderla 67.

Gryf: P. Dobromilski – A. Cymerman, Fidler, D. Dobromilski, Myszka (71 Wołoch) – Woźniak (81 Gromek), Kierepka, Baran, Dębicki (57 Sałamacha), Panas – Dołba (89 Posiakata).

Żółte kartki: Sałamacha, Fidler.

Sędziował: Sylwester Wuczko.