Granit nie dał się skruszyć

Za dobre wrażenie punktów w piłce nożnej się nie przyznaje. Gryf Gmina Zamość rozegrał solidny mecz, stworzył sobie kilka sytuacji bramkowych, ale do siatki trafili tylko goście. Granit Bychawa wygrał w Zawadzie 1:0 (0:0) i zgarnął komplet punktów.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie przyczajeni na własnej połowie, stąd też Granit swobodnie rozgrywał piłkę w tyłach. Gdy tylko jednak ekipa z Bychawy próbowała podejść bliżej bramki Kamila Tomczyszyna, natychmiast napotykała na zdecydowany opór. Na murawie mieliśmy więc mnóstwo walki. Gracze obu ekip byli bardzo mobilni, więc co rusz dochodziło do starć. Przyjezdni przeważali, ale czujnie grająca defensywa Gryfa nie dopuszczała do zagrożenia. W 32 min. to Gryf miał natomiast okazję na objęcie prowadzenia. Patryk Kierepka uruchomił prostopadłym zagraniem Huberta Sałamachę, a ten wbiegł w pole karne i uderzył… w boczną siatkę. W odpowiedzi bramkarz gospodarzy wybronił uderzenie z ostrego kąta jednego z graczy Granitu.

Po zmianie przewagę osiągnęli gospodarze. Bliski trafienia był Krystian Wołoch, który otrzymał piłkę w polu karnym, ale naciskany przez obrońcę uderzył z ośmiu metrów zbyt słabo. Chwilę później przyjezdni cieszyli się z gola. Ekipa Łukasza Gieresza wyprowadziła szybką kontrę prawym skrzydłem, piłka trafiła do Łukasza Struga, a najlepszy Strzelce rozgrywek huknął bez zastanowienia tuż przy słupku. Miejscowi powinni wyrównać 120 sekund później. Do długiej piłki wystartował Krystian Wołoch, który uprzedził obrońców Granitu. Pomocnik Gryfa uderzył z główki, ale wybiegający z bramki bramkarz gości czubkami palców skierował piłkę na róg.

Końcówka meczu była brzydka. Granit skutecznie się bronił, a gospodarzom wyraźnie brakowało armat. Ekipa z Bychawy dwukrotnie była blisko podwyższenia prowadzenia, ale Łukasz Strug główkował niecelnie, a w drugim przypadku skuteczną interwencją popisał się Kamil Tomczyszyn.

– W przekroju całego spotkania wygrał zespół skuteczniejszy. Pomimo solidnego spotkania w naszym wykonaniu zabrakło nam skuteczności i tak naprawdę mamy z tym problem od początku ligi. Mecz wyglądał tak, jak sobie zakładaliśmy. Uważam, że wypracowaliśmy sobie wystarczająco dużo sytuacji, aby strzelić bramkę, ale niestety nie udało mam się to – trener Sebastian Luterek jasno wskazał, gdzie leżała przyczyna porażki jego zespołu.

W niedzielę o 12.00 Gryf zagra na wyjeździe z Kryształem Werbkowice.

Gryf Gmina Zamość – Granit Bychawa 0:1 (0:0)

Bramka: Strug 57

Gryf: Tomczyszyn – A. Cymerman, D. Dobromilski, Żukowski, Myszka – Kierepka, Sałamacha (83 Posikata), Markowski ( 83Tomasiak), Panas (66 Woźniak), Wołoch (87 Magryta) – Dołba (42 Klimkowski).

Sędziował: Kuśmierz (Chełm)