Nie ma tego złego…

 

W ostatnim wyjazdowym spotkaniu przegrywamy ze Spartą Rejowiec Fabryczny 0:1 (0:0). Mimo tego zapewniliśmy sobie występy na czwartoligowych boiskach w przyszłym sezonie.

W sobotnim spotkaniu piłkarski los zabrał nam to, co otrzymaliśmy od niego w starciu pucharowym.  W Rejowcu to Gryf miał grę pod kontrolą i kilka okazji, które powinny zakończyć się golami. Bardzo bliski szczęścia po dośrodkowaniu Damiana Dołby był Hubert Sałamacha, który uderzył z pierwszej piłki, ale Jakub Kamiński jakimś cudem obronił strzał. Bramkarz gospodarzy pokazał również klasę przy strzale Igora Szczygła. W doliczonym czasie gry Sparta przeprowadziła w zasadzie pierwszą groźną akcję, a uderzenie Piatrenki znalazło drogę do siatki i musieliśmy się pogodzić z porażką. Mimo tego na kolejkę przed końcem rozgrywek dotychczasowy dorobek punktowy i bramkowy gwarantuje nam utrzymanie w gronie czwartoligowców.

– Możemy tylko żałować braku koncentracji w końcówce i niewykorzystanych sytuacji, bo z przebiegu gry wynik powinien być inny. Mój zespół jednak od trzech tygodni gra mecze praktycznie co trzy-cztery dni, co zwyczajnie ma wpływ na nasze siły. Mieliśmy za zadanie utrzymać się w lidze i ten cel został osiągnięty. Przed nami niedługo mecz pucharowy z Chełmianką i skoncentrujemy się na tym, żeby nogi i głowy odpowiednio wypoczęły. Faworytem są rywale, ale… piłka jest okrągła, a bramki na stadionie w Zawadzie są dwie – mruga okiem trener Sebastian Luterek.

 

W ostatnim meczu o punkty zagramy w Zawadzie z Orlętami Łuków. Mecz w sobotę (18.06) o 17.00.

Przypominamy jednak, że zwieńczenie emocjonującego sezonu czeka nas 22 czerwca (środa) o 18.00. Wówczas w Finale Pucharu Polski LZPN zmierzymy się w Zawadzie z trzecioligową Chełmianką.

 

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – GRYF GMINA ZAMOŚĆ 1:0 (0:0)

Bramka: Aliaksei Piatrenka 90+2.

Gryf: P. Dobromilski – A. Cymerman (55 Magryta), D. Dobromilski, Żukowski, Wołoch – Dębicki (68 Fidler), Baran (80 Posikata), Kierepka, Sałamacha (70 Szczygieł), Klimkowski – Dołba (44 Woźniak).

Żółte kartki: D. Dobromilski, Żukowski.

Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin).