Pierwsze śliwki robaczywki!

 

Od minimalnej porażki rozpoczęli rozgrywki ligi wojewódzkiej trampkarze młodsi Gryfa Gmina Zamość. Zespół Pawła Szajewskiego na „dzień dobry” udał się do Lubyczy Królewskiej, gdzie próbował sforsować miejscową Granicę. Górą byli gospodarze, którzy wygrali 4:3 (2:2). Warto przy tym pamiętać, że zespół prowadzony obecnie przez Bartosza Stefanika w ubiegłym sezonie (trener Zbigniew Ulanowski) był najlepszą ekipą w stawce.

– Granica była w tym spotkaniu odrobinę lepsza, stworzyła sobie więcej dogodnych sytuacji i zasłużenie zwyciężyła. Po strzale z woleja Zawadzkiego objęliśmy prowadzenie, jednak za łatwo i za szybko daliśmy przeciwnikowi strzelić dwie bramki. Do szatni na 2:2 wyrównał plasowanym uderzeniem Gałaszkiewicz. Po przerwie gospodarze zdobyli dwie bramki po strzałach zza pola karnego i wyszli na prowadzenie 4:2. Nasi chłopcy grali do końca, zdobyli bramkę po samobójczym uderzeniu i w ostatniej akcji meczu Ziemba uderzył minimalnie nad poprzeczką – tak zrelacjonował inauguracyjne spotkanie trener Paweł Szajewski.

 

Szansa na rehabilitację już w sobotę w Zawadzie, gdy o 11.00 Gryf zmierzy się z Granitem Bychawa.

 

Granica Lubycza Królewska – Gryf Gmina Zamość 4:3 (2:2)

Bramki: Dziura 20,23, Grzegorczik 47, Leszczyński 58 – Zawadzki 18, Gałaszkiewicz 40, samobójcza 78.