POKAZAĆ CHARAKTER!

Na kilka dni przed inauguracją rozgrywek zapraszamy do przeczytania wywiadu z trenerem Sebastianem Luterkiem.

 

Jaka jest ocena okresu przygotowawczego Gryfa?

– Krótko mówiąc, jestem zadowolony. Razem z Damianem Koszelem mieliśmy do dyspozycji niemal wszystkich graczy, rozegraliśmy kilka wartościowych sparingów, a najważniejsze, że obyło się bez kontuzji. Z każdą godziną poziom adrenaliny wzrasta i żyjemy już sobotnim meczem ze Stalą Kraśnik. Początek mamy zresztą arcytrudny, bo w kolejną środę czeka nas pojedynek ze Startem Krasnystaw, a następnie wizyta przy KJ 8. Zaczynamy więc ligę od wysokich schodów. Przed nami trudny sezon, a mówi się, że drugi rok po awansie jest prawdziwym sprawdzianem charakteru zespołu.

 

Jaki będzie cel sportowy gryfa w najbliższym sezonie?

– Gramy o utrzymanie i nie ukrywamy tego. Na papierze Lublinianka, Świdniczanka, Huczwa, Kryształ, Start i Granit wyglądają na bardzo mocne. Nie odbierałbym również szans Hetmanowi i Stali,  które z każdą kolejką będą coraz groźniejsze. Do tego beniaminkowie, którzy będą chcieli pokazać, że nie awansowali przypadkiem. Na pewno liga będzie inna niż przed rokiem, gdy rozgrywki zdominowała Tomasovia. Tym razem nie spodziewam się, żeby któraś z drużyn wysforowała się mocno do przodu. Reasumując, w tabeli może być ciasno i każdy punkt będzie na wagę złota albo… utrzymania.

W porównaniu do minionego sezonu w Gryfie doszło jedynie do kosmetycznych zmian…

– Tak, to prawda. Ze względu na obowiązki zawodowe zrezygnowali z gry Damian Dębicki i Patryk Gromek. Wcześniej natomiast opuścił nas Przemek Gałka. Do kadry dołączyli natomiast Hubert Sałamacha (przyp. red – wypożyczony z Omegi) i Rafał Tomasiak, który był wypożyczony do AMSPN Hetman Zamość. W porównaniu do zdecydowanej większości naszych rywali w Gryfie kadra jest stabilna, w czym zresztą upatruję wartości dodanej. Zresztą w przerwie letniej nie szukaliśmy na siłę nowych graczy. Trenował z nami przez pewien okres Dominik Skubisz, ale nie zdecydował się na angaż. W jednym ze sparingów zagrał Damian Pupeć, ale i w tym przypadku nie doszło do podpisania umowy. Kadra będzie więc niemal w stu procentach podobna do tej z ubiegłego roku.

No właśnie, dużą jej część tworzą młodzieżowcy…

Niemal połowa naszych graczy to jeszcze piłkarska młodzież, ale już zaprawiona w boju i mocno charakterna. Paradoksalnie fakt, że w ubiegłym sezonie nie załapaliśmy się do czołowej szóstki, wyszedł nam na dobre. W każdym meczu grupy spadkowej walczyliśmy o życie i dzięki temu zespół przywykł do boju. Nic tak nie hartuje drużyny jak nóż na gardle, a nasi młodzieżowcy w końcówce sezonu pokazali, że wytrzymują presję. Bywało i tak, że w wyjściowym składzie większość stanowili młodzieżowcy i naprawdę stanęli na wysokości zadania. Trudno mi teraz zdradzać, jakie będą proporcje w najbliższym sezonie, ale z pewnością u boku kilku doświadczonych graczy znajdzie się miejsce dla naszej ambitnej młodzieży. Nie patrzę nikomu w metrykę, na pewno będą grać najlepsi. Jako trener mogę się tylko cieszyć, że niemal wszyscy gracze postanowili zostać w Gryfie, bo to dobrze świadczy o atmosferze w klubie i szatni.

– Jak już mówiłeś, w sobotę o 17.00 inauguracja rozgrywek meczem ze Stalą Kraśnik. Czego możemy się spodziewać po Gryfie?

Wiemy, że Stal jest w przebudowie, ale z pewnością zobaczymy w Zawadzie wielu graczy z trzecioligowym doświadczeniem. Spróbujemy przeciwstawić im ambicję i determinację w dążeniu do celu. Oczywiście będzie to musiało zostać podparte pewną grą w tyłach. Faworytem tego meczu będą goście, ale mogę zagwarantować, że charakteru nam nie zabraknie. Już dzisiaj zapraszam na sobotni mecz. Punktów obiecać nie mogę, ale gwarantuję, że kibice zobaczą zespół z charakterem, waleczny i pazerny na piłkę. Pokazaliśmy to już kilkukrotnie w ubiegłym sezonie i wierzę, że tak będzie również i tym razem.