Za dobre wrażenie punktów nie ma

Po raz kolejny znalazł potwierdzenie fakt, że za dobre wrażenie w piłce nożnej punktów się nie przyznaje. Mimo solidnego meczu Gryf przegrał w Różańcu 1:2 (1:0).

 

Pierwsza połowa była wyrównana, z delikatną przewagą Gryfa. Widać  było, że obie drużyny nie kalkulują i dążą do zdobycia bramki. Konkrety pojawiły się w 37 min., gdy Volodymyr Halych faulował w polu karnym Patryka Kierepkę i pokrzywdzony z jedenastu metrów trafił do siatki. Druga połowa rozpoczęła się w sposób wymarzony dla miejscowych. Grom przejął  piłkę w środku pola, Kamil Kaproń zagrała do Dawida Pigana, który mimo asysty obrońcy Gryfa płaskim strzałem pokonał Patryka Dobromilskiego. W odpowiedzi bramkową sytuację stworzył sobie Gryf. Lewym skrzydłem popędził Kamil Woźniak, który dograł do Bartłomieja Pansa, ale płaskie uderzenie napastnika Gryfa obronił Michał Kucab. W 59 min. odważnie do przodu ruszył Adrian Cymerman. Obrońca Gryfa stracił jednak piłkę na połowie Gromu i gospodarze szybko ruszyli z kontrą. W jej efekcie Wojciech Żukowski faulował Jacka Podolaka i Kamil Kaproń z rzutu karnego trafił na 2:1.

Ostatnie pół godziny to znaczna przewaga Gryfa. Przyjezdni prowadzili grę, dążąc do wyrównania. Dwoił się i troił Igor Szczygieł, ale miejscowi grali w defensywie odpowiedzialnie. W 75 min. po  rogu bliski szczęścia był Marcel Myszka, który główkował tuz obok słupka. Po chwili Bartłomiej Panas uderzał na bramkę Gromu, choć aż prosiło się, aby dograć lepiej ustawionym kolegom.  Miejscowi groźnie zaś kontrolowali, ale na posterunku był Patryk Dobromilski.

– W piłkę gra się po to,  żeby strzelać bramki i wygrywać, My dzisiaj graliśmy w piłkę, ale błędy, które popełniliśmy, kosztowały nas bramki i w końcowym rozrachunku i punkty. Musimy szybciej wyciągać wnioski, bo ciągle popełniamy te same błędy – przyznał trener Sebastian Luterek.

Po pierwszej serii gier Gryf jest dziewiąty z dorobkiem 12 pkt. W sobotę o 14.00 zespół Sebastiana Luterka zagra na wyjeździe z liderem – Stalą Kraśnik.

GROM RÓŻANIEC- GRYF GMINA ZAMOŚĆ 2:1 (0:1)

Bramki Pigan 47, Kamil Kaproń 59  (karny) – Kierepka 37 (karny)

Gryf: P. Dobromilski – A. Cymerman, Żukowski, D. Dobromilski, Wołoch (83 Magryta) – Dębicki (46 Woźniak), Kierepka (72 Sałamacha), Myszka, Panas, Sczygieł – Baran (78 Posikata).

Sędziował: Tucki.

Żółte kartki: Szczygieł, Dębicki, Kierepka.