Zagrać na naszą melodię!

Rywalizację w grupie spadkowej hummel IV ligi lubelskiej rozpoczynamy sobotnim meczem z Lutnią Piszczac. Zapraszamy na Stadion Gminny w Zawadzie, a pierwszy gwizdek o godz. 15.00.

 

Nasz rywal zajął jedenaste miejsce w grupie pierwszej, zdobywając 16 pkt., czyli dokładnie połowę z tego co Gryf. Na dorobek Lutni złożyły się 4 zwycięstwa, 4 remisy i 14 porażek. Bilans bramkowy 19:49.

– Tak naprawdę nasze bezpieczeństwo jest na razie złudne. Uważam, że tabela będzie wiarygodna za jakieś pięć-sześć kolejek. Cieszymy się, że mamy tyle punktów, ale jest jeszcze sporo grania przed nami. Trzeba też pamiętać, że wiele drużyn z dołu porządnie się w zimie wzmocniło. A o nas można powiedzieć, że się raczej osłabiliśmy, bo straciliśmy Marcela Myszkę. Mamy jednak młody i fajny zespół, dlatego wierzę, że będzie dobrze – mówi na łamach „Dziennika Wschodniego” trener Sebastian Luterek.

 

Mimo że faworytem sobotniego spotkania są gospodarze, to szkoleniowiec Gryfa nie ma wątpliwości, ze przed jego drużyną jeszcze daleka droga do tego, aby zapewnić sobie utrzymanie.

– Wiemy, że pozyskali w zimie kilku chłopaków z doświadczeniem w trzeciej, czy czwartej lidze. Żaden mecz w tej lidze nie będzie łatwy. Lutnia się wzmocniła tak samo Włodawianka, która zrobiła fajny wynik z Motorem II. Broni na pewno nie składają też: Hetman Zamość, Huczwa Tyszowce czy Igros Krasnobród – wyjaśnia w DW opiekun Gryfa.

Na pewno jednak młoda ekipa z Gmina Zamość zechce w sobotę postawić pierwszy krok na drodze ku zachowaniu ligowego bytu. Spotkanie z Lutnią trzeba więc zagrać na naszą melodię!

Mecz sędziuje Dariusz Harko (Chełm).